Reklama

W Hybrydach o gospodarce i szansach młodzieży

25/02/2026 16:26

Mazowiecka Wspólnota Samorządowa wespół z Centrum im. Adama Smitha oraz samorządom studenckim Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, zorganizowała debatę, dotyczącą wolności gospodarczej młodego pokolenia. W studenckim klubie uczestniczyli w niej ekonomiści i demografowie, parlamentarzyści i samorządowcy, wśród nich prezes MWS Dariusz Kacprzak.

W trakcie dyskusji Andrzej Sadowski, prezydent Centrum Smitha podał obrazowy przykład, jak skutecznie obejść istniejące ograniczenia. W trakcie targów zbrojeniowych w Kielcach rozmawiał ze zdolnym przedstawicielem niewielkiej firmy, która wszystko, co robi, produkuje w częściach. Składa już ten, kto kupi i zapłaci. Nie da się inaczej, bowiem obowiązujące zasady certyfikacji faworyzują wielkie koncerny zbrojeniowe, a mniejsze firmy, zakładane przez młodych ludzi dyskryminują.

Reklama

Sadowski zwrócił również uwagę, że korporacjom od lat nie opłaca się inwestować w innowacje. Lepiej kupić start up wraz z gotowymi rozwiązaniami, przygotowanymi przez ludzi młodych i zdolnych.  

Reprezentujący prezydencką kancelarię Karol Rabenda przyznał, że ludzie żyją dziś i są aktywni w warunkach przeregulowanej gospodarki. Sam działał w latach 90 w Unii Polityki Realnej. Wtedy trudno jednak było sobie wyobrazić obecny poziom życia - podkreślił, sugerując by wystrzegać się jednostronnych ocen. 

Reklama

Senator obecnej większości Krzysztof Kwiatkowski wspominał, że jak wtedy odebrał dowód osobisty - od razu poszedł i zarejestrował działalność gospodarczą. Wtedy trwało to krócej niż teraz, to dobrodziejstwo ustawy Mieczysława Wilczka, zachwalanej również przez Sadowskiego. Z tego, co zarobił, kupił sklep, jego prowadzenie przekazał rodzicom, a sam poszedł na studia. Działo się to w sytuacji, kiedy z prawnego i finansowego punktu widzenia Polska była państwem upadłym, wtedy o 20 proc uboższym od Ukrainy. Statystyczny Polak mógł wówczas liczyć na 33 proc średniej dochodu na głowę w Unii Europejskiej, do której dopiero aspirowaliśmy. Teraz do niej należymy i ten sam wskaźnik wynosi już 80 proc. 

Polacy według badań są najbardziej przedsiębiorczym narodem w Unii Europejskiej - podkreślił Andrzej Sadowski.

Reklama

Pojawiają się jednak nowe problemy, o których mówił prezes Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej Dariusz Kacprzak. Oczywiste, że trzeba dyskutować, co zrobić, żeby było lepiej młodym ludziom. Ale warto się też przygotować, nawet jeśli tak być nie musi, na moment, kiedy Polska liczyć będzie za kilkadziesiąt lat 25 milionów obywateli. 

Demograf prof. Mateusz Łakomy przyznał, że nie jest to kwestia programów prorodzinnych, nawet jeśli (jak 500 i 800 plus) nieco zwiększają dzietność. Stabilizacji, pożądanej przy podejmowaniu decyzji o posiadaniu dzieci, nie sprzyja powszechność umów o pracę na czas określony. Ich nadmiar to relikt dzikiego kapitalizmu. Nie buduje poczucia bezpieczeństwa. Reprezentujący prezydenta Karol Rabenda wskazał, że wiele par żyje na co dzień w stanach lękowych. A poza tym kultura popularna propaguje przekonanie, że bez dzieci da się żyć. Z kolei Sadowski wspominał, jak swego czasu przygotował dla samorządu regionalnego Opolszczyzny projekt Specjalnej Strefy Demograficznej:w  jego przekonaniu rozwiązania, proponowane przez Centrum Adama Smitha, gdyby je systemowo wprowadzono, okazałyby się skuteczniejsze od 800plus. 

Reklama

Andrzej Sadowski przedstawiał obrazowo różnicę między Polską a Francją, mającą zresztą jeden z najlepszych wskaźników w Europie. Do UE należą oba kraje. Jednak, rolnik francuski może prowadzić księgowość kredą na drzwiach obory i władze to uznają. Za to w Polsce od rolnika wymaga się - w tym samym celu - zakupu specjalistycznego oprogramowania.

Przed zarzutami o wprowadzanie nadmiaru regulacji bronił obecnej ekipy poseł Polski 2050 i wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka. Wskazał, że w pierwszym pełnym roku tej kadencji, czyli 2024 - Sejm uchwalił 90 ustaw. Za rządów pisowskiej większości było ich odpowiednio ponad 200 w 2020 r. oraz ponad 300 w roku 2016.  

Reklama

Natomiast posłanka Koalicji Obywatelskiej Weronika Smarduch, urodzona - jak sama podkreśliła - w 1990 roku i pierwszą kadencję sprawująca mandat, przyznała, że w znacznej mierze to urzędnicy różnych szczebli "robią sztukę dla sztuki". Dlatego, niezależnie od regulacji, mamy "troszkę urzędnicze państwo". 

Za rozwiązaniami przyjaznymi młodym ludziom, podejmującym działalność gospodarczą, opowiedział się prezes Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej Dariusz Kacprzak. Dobrym krokiem w tym kierunku powinno stać się przyszłe zwolnienie z podatku Marka Belki osób do 29. roku życia. Skoro przejawili inwencję, zaryzykowali i zarobili, państwo uosabiane przez urząd podatkowy nie powinno im od razu odbierać owoców ich pracy i kreatywności.        

Reklama

Studenci pytali najczęściej o oceny poziomu wolności i dobrobytu w Unii Europejskiej, w tym czy nie odeszła ona od znajdujących się u jej podstaw wartości. Utyskiwano na biurokrację i rozmaite absurdy. Po wprowadzeniu podwyżki akcyzy na papierosy elektroniczne masowo sprowadza się je z Chin, a więc efekt okazał się przeciwny do zamierzonego. W kwestii kondycji Unii Europejskiej oceny panelistów okazały się rozbieżne. Sadowski uznał, że Unia w wyniku nadmiaru regulacji przegrała konkurencję ze Stanami Zjednoczonymi. Z Portugalii młodzi ludzie wyjeżdżają do jej byłej kolonii Angoli, bo tam znajdują pracę, której brak w metropolii. Za to pos. Gramatyka przywołał doświadczenie z rejsu turystycznego po Karaibach. Jednego z uczestników wyprawy pogryzł pies. Na nie mającej związków z UE wyspie Saint Vincent dowiedzieli się, że surowicy tam brakuje, bo wścieklizna nie występuje wedle oficjalnych danych w tym kraju. Na należącej do Francji a tym samym Unii Europejskiej Martynice surowica bez trudu i bezpłatnie się znalazła.
 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama