Reklama

Ratujmy warszawskie taksówki

Samorządność.pl
22/01/2026 13:40

Odpłatny przewóz osób stoi na granicy chaosu, zagrożenia bezpieczeństwa i degradacji infrastruktury miejskiej.
Taksówka jako fundament miejskiej mobilności

Rynek odpłatnego przewozu osób w Warszawie znajduje się obecnie w stanie głębokiego kryzysu normatywnego, infrastrukturalnego i bezpieczeństwa publicznego, który nie jest już wyłącznie problemem środowiska zawodowych taksówkarzy, lecz realnym zagrożeniem dla pasażerów, innych uczestników ruchu drogowego, stabilności lokalnej gospodarki oraz interesu finansów publicznych. Zapowiadany na miesiąc luty 2026 roku panel dyskusyjny pod hasłem „Ratujmy warszawskie taksówki”, organizowany przez Mazowiecką Wspólnotę Samorządową wspólnie z NSZZ „Solidarność” Region Mazowsze oraz NSZZ „Solidarność” Taksówkarzy Zawodowych m.st. Warszawy, ma być nie tylko wydarzeniem eksperckim, ale również publiczną debatą dotyczącą potrzeb mieszkańców oraz propozycją istotnych zmian które mogą być skutecznym rozwiązaniem wobec panującego obecnie chaosu prawnego w obszarze przewozu osób taksówką.

Reklama

Warszawska taksówka od dekad pełniła funkcję szczególną, której nie sposób sprowadzać jedynie do zwykłej działalności komercyjnej. Od zawsze była niezbędnym elementem uzupełniającym system transportu zbiorowego, zapewniającym mobilność tam, gdzie komunikacja miejska nie docierała, zawsze dostępna i bezpieczna, zwłaszcza w godzinach nocnych, w sytuacjach nagłych, w przypadku osób starszych, osób z niepełnosprawnościami, pacjentów placówek medycznych czy rodzin z dziećmi. Z punktu widzenia interesu publicznego rola taksówki powinna być wzmacniana, a nie systemowo osłabiana, tymczasem rzeczywiste działania organów władzy publicznej prowadzą do efektu odwrotnego.

Pomimo systematycznego wzrostu liczby pojazdów wykonujących odpłatny przewóz osób na terenie Warszawy, samorząd miejski prowadzi politykę polegającą na likwidacji lub ograniczaniu liczby postojów taxi, co pozostaje w rażącej sprzeczności z zasadami racjonalnego zarządzania przestrzenią miejską i bezpieczeństwem ruchu drogowego. Brak odpowiedniej infrastruktury postojów Taxi skutkuje znacznym utrudnieniem oczekiwania na pasażera oraz bezpiecznego podjęcia zlecenia, co w praktyce prowadzi do wymuszonych postojów w miejscach przypadkowych, Szczególnie dotkliwie problem ten ujawnia się w strefach płatnego parkowania, gdzie brak jednoznacznych regulacji umożliwiających postój i oczekiwanie na klienta powoduje, że legalnie działający taksówkarze są faktycznie wypychani z przestrzeni publicznej. W Warszawie liczba taksówek rośnie z miesiąca na miesiąc a postoje Taxi sukcesywnie są likwidowane, to sytuacja co najmniej kuriozalna.

Reklama

Sytuacja ta przybiera formę skrajną w rejonach kluczowych dla mieszkańców Stolicy i turystów odwiedzających nasze miasto. W obrębie warszawskich szpitali, przychodni lekarskich, kin, teatrów czy atrakcji turystycznych samorząd warszawski w porozumieniu z Zarządem Dróg i Mostów likwiduje sukcesywnie miejsca postojowe dla pojazdów Taxi. To są miejsca z bardzo dużym zapotrzebowaniem na usługę taxi i właśnie tam należy budować infrastrukturę zapewniając dostępność usług w szczególności dla seniorów którzy często nie posiadających smartfonów i zamówienie taksówki graniczy z cudem. Wiele miejsc w Stolicy zostało skomercjalizowanych takich jak Dworce Kolejowe, Lotnisko Chopina czy Galerie Handlowe gdzie infrastruktura taxi została oddana do dyspozycji dedykowanych podmiotów często powiązanych z globalnymi firmami aplikacyjnymi. To jest objaw nie tylko jawnej dyskryminacji gospodarczej ale w konsekwencji pasażerowie zostali postawieni w sytuacji przymusu pośredniego, polegającego na konieczności korzystania z usług jednej firmy. Brak publicznego dostępu do usługi i likwidowanie infrastruktury postojów Taxi należy ocenić jednoznacznie jako formę wykluczenia komunikacyjnego i technologicznego, godzącą w konstytucyjną zasadę równego dostępu do usług publicznych i pozostającą w sprzeczności z elementarnymi zasadami państwa prawa. Państwo i samorząd nie mają prawa tworzyć warunków, w których obywatel, aby skorzystać z podstawowej usługi transportowej, zmuszony jest do zakupu smartfonu i akceptacji regulaminów prywatnych podmiotów będących dzierżawcą dedykowanych miejsc postojowych.

Równolegle do degradacji infrastruktury obserwujemy niebezpieczny proces rozmywania standardów prawnych dotyczących wyposażenia pojazdów taxi. Próby faktycznego zastępowania certyfikowanych, kontrolowanych metrologicznie taksometrów aplikacjami mobilnymi, których algorytmy ustalania cen pozostają poza realną kontrolą organów państwa, stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ekonomicznego pasażerów. Taksometr jako urządzenie pomiarowe pełni funkcję ochronną, gwarantując przejrzystość i przewidywalność ceny usługi, natomiast aplikacja, operująca dynamicznymi stawkami, może w sposób niekontrolowany generować koszty, szczególnie dotkliwe dla osób starszych i nieposiadających wiedzy technologicznej. W praktyce oznacza to przerzucenie ryzyka gospodarczego z przedsiębiorcy na konsumenta, co pozostaje w sprzeczności z zasadami ochrony słabszej strony stosunku prawnego.

Reklama

Najbardziej alarmującym aspektem obecnej sytuacji są jednak kwestie bezpieczeństwa publicznego. Dane publikowane w ostatnich miesiącach przez Komendę Stołeczną Policji, Inspekcję Transportu Drogowego, Straż Graniczną oraz organy administracji skarbowej wskazują na masowy charakter naruszeń prawa wśród pojazdów realizujących przewozy za pośrednictwem aplikacji. W ramach przeprowadzanych kontroli ujawniano brak wymaganych licencji, posługiwanie się cudzymi uprawnieniami, brak ważnych badań technicznych, nieprawidłowości w zakresie ubezpieczeń, a także poważne uchybienia podatkowe i ewidencyjne. Niestety kontrole wykazały nie tylko uchybienia wynikające z zapisów Ustawowy o Transporcie Drogowym, ponad 10% kierowców korzystających z pośrednictwa firm przewozowych to kierowcy bez uprawnień do prowadzenia pojazdów, z podrobionym prawem jazdy, z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych ale również wśród kontrolowanych kierowców ujawniono osoby poszukiwane przez wymiar sprawiedliwości oraz osoby bez prawa pobytu na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. W wielu akcjach kontrolnych odsetek pojazdów, w których stwierdzono naruszenia, sięgał kilkudziesięciu procent ogółu skontrolowanych, co w realiach przewozu osób należy uznać za stan rażąco zagrażający bezpieczeństwu pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego.

Dominacja globalnych firm aplikacyjnych na warszawskim rynku przewozu osób prowadzi do głębokich negatywnych konsekwencji gospodarczych. Obserwujemy systematyczny spadek liczby jednoosobowych działalności gospodarczych prowadzonych przez polskich taksówkarzy, przy jednoczesnym wzroście zagranicznych spółek i struktur flotowych, opartych na taniej sile roboczej z krajów trzecich oraz byłych republik Związku Radzieckiego. Model ten opiera się na wykorzystywaniu nieznajomości polskiego prawa, braku stabilności zatrudnienia oraz przerzucaniu odpowiedzialności na najsłabsze ogniwo systemu, jakim jest kierowca. Jednocześnie znaczna część środków finansowych generowanych przez te podmioty transferowana jest poza granice Rzeczypospolitej Polskiej, co skutkuje realnymi stratami dla budżetu państwa i osłabieniem lokalnej gospodarki.

Reklama

W tym kontekście panel „Ratujmy warszawskie taksówki” stanowi wołanie o przywrócenie elementarnego ładu prawnego i zdrowego rozsądku w regulacji rynku odpłatnego przewozu osób. Nie jest to apel o ochronę przywilejów, lecz sugestie i propozycje równego stosowania prawa, skutecznej kontroli, rozbudowy infrastruktury miejskiej oraz ochrony interesu publicznego. Warszawska taksówka może pozostać nowoczesnym, bezpiecznym i uczciwym elementem systemu transportowego miasta, jednak wymaga to odwagi legislacyjnej, konsekwencji administracyjnej oraz odejścia od fikcji, w której algorytm zastępuje prawo, a interes zagranicznych korporacji dominuje nad bezpieczeństwem obywateli i stabilnością polskich przedsiębiorstw.
Paweł Saturski 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama